Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koncerty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koncerty. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 czerwca 2013

Noc awangardy nadchodzi!

Noc awangardy nadchodzi! Solefald oraz In Vain już w ten weekend w Krakowie i Warszawie!

Przypominamy! Już tylko za kilka dni Solefald zawita do Polski pierwszy raz w swojej karierze. Weterani norweskiej awangardy zjawią się w towarzystwie ich współkrajan z In Vain. Dodatkowo nie zabraknie mocnych, polskich akcentów w postaci Non Opus Dei, Strommoussheld czy Mord'A'Stigmata. Rozpiska godzinowa na koncerty przedstawia się następująco:

29.06 (sobota), Klub Rotunda, Kraków:
17.30-18.00 - Ennorath
18.15-18.45 - Inverted Mind
19.00-19.30 - Mind Affliction
19.45-20.30 - Strommoussheld
20.45-21.30 - Non Opus Dei
21.50-22.50 - In Vain
23.10-... - Solefald

30.06 (niedziela), Klub Progresja, Warszawa:
17.00-17.30 - Visions Of Tondal
17.45-18.15 - Inverted Mind
18.30-19.00 - Mind Affliction
19.15-19.45 - Strommoussheld
20.00-20.40 - Mord'A'Stigmata
20.50-21.30 - Non Opus Dei
21.50-22.50 - In Vain
23.10-.... - Solefald

Bilety na koncert krakowski dostępne Metal Shopie w Krakowie przy ul. Długiej 17, natomiast na koncert warszawski w Klubie Progresja oraz sieci Eventim. Bilety będą również dostępne w dniu koncertu!



Kraków : https://www.facebook.com/events/132137380267556/
Warszawa : https://www.facebook.com/events/453480688038954/?ref=14

sobota, 27 kwietnia 2013

SHAI HULUD w Szczecinie!


Obowiązkowym punktem dla wszystkich zapaleńców hardcore w rozmaitej postaci będzie w czasie tegorocznej majówki Szczecin, bowiem to właśnie do stolicy Pomorza Zachodniego dotrze 3 maja legendarny przedstawiciel tego brzmienia: amerykańska formacja Shai Hulud.


Założony w 1995 roku na Florydzie przez gitarzystę Matta Foxa zespół odcisnął swe piętno na muzyce niezależnej w tym samym stopniu, co Earth Crisis, Snapcase czy Converge. Klasyczne albumy „Hearts Once Nourished with Hope and Compassion” oraz „That Within Blood Ill-Tempered” przyniosły Shai Hulud renomę pionierów progresywnego hardcore i usytuowały w zdecydowanej awangardzie. Wydana w lutym nakładem Metal Blade Records czwarta płyta „Reach Beyond the Sun” tylko potwierdza niebanalny twórczy potencjał drzemiący w czwórce muzyków. Choć hc/punk jest w twórczości Amerykanów niezaprzeczalnym rdzeniem, brzmienie zespołu zdradza liczne fascynacje metalem, a także eksperymentalnym rockiem, nie tracąc zarazem bezpośredniości przekazu. Prócz porywającej muzyki i niebanalnych tekstów, Shai Hulud słynie przede wszystkim z intensywnych, emocjonalnych występów na żywo, co czyni zespół jednym z najbardziej inspirujących aktów. Na deskach szczecińskiego Domu Kultury Słowianin będzie można przekonać się o tym naocznie.

Kultowej formacji towarzyszyć będą tego wieczoru dużo młodsze stażem, choć nie mniej ciekawe załogi. Pierwszą z nich jest pochodząca ze Szkocji grupa Departures reprezentująca nurt modern hardcore i promująca swój wydany pod koniec ubiegłego roku album „Teenage Haze”. Kolejne potwierdzone nazwy to pilski Intifada Swing oraz postmetalowy The Throne szykujący materiał        na pełnometrażowy debiut. Jak zapowiada zespół, 3 maja usłyszeć można będzie jego spore fragmenty.

Organizatorem wydarzenia jest agencja koncertowa Wake The Dead oraz Dom Kultury Słowianin.
Bilety w cenie 35 PLN w przedsprzedaży oraz 45 PLN w dniu koncertu do nabycia w:

DK Słowianin, ul. Korzeniowskiego 2
CIT, ul. Niepodległości 1 (przy Bramie Portowej)
Punkcie Obsługi Klienta bilety.fm na Zamku Książąt Pomorskich, Mały Dziedziniec (wejście „I”)

SHAI HULUD
Departures
Intifada Swing
The Throne

3.05.2013, Dom Kultury Słowianin, ul. Korzeniowskiego 2, Szczecin

Strona wydarzenia na Facebooku: http://www.facebook.com/events/116006378588872

sobota, 17 marca 2012

BRUTAL ASSAULT 2012 – dania główne i przystawki

Znamy już zdecydowaną większość zespołów, które w dniach 8-11 sierpnia pojawią się na deskach jednej z dwóch okazałych scen tegorocznego festiwalu Brutal Assault w czeskim Jaromierzu. Siedemnasta edycja popularnej imprezy, odbywającej się od kilku lat na terenie habsburskiej twierdzy Josefov, poszczycić się może jedną z najlepszych, a zarazem najbardziej zróżnicowanych obsad w jej historii. Nie sposób w zasadzie wyróżnić spośród niej wykonawców będących daniami głównymi ani tych, którzy dostarczać będą rozrywek pomiędzy występami tych pierwszych.

Wśród niekwestionowanych pewniaków wskazać należy Amerykanów z Immolation, którzy wydając w ubiegłym roku darmową EP’kę „Providence” udowodnili, że wciąż są główną siłą napędową death metalu na świecie. Równie ciekawie będzie zobaczyć w któryś z sierpniowych wieczorów ich rodaków z Deicide. Ekipa pod wodzą Glena Bentona, po udanych występach klubowych minionego lata, rokuje spore szanse na jeden z najbardziej bluźnierczych show, jakie zobaczymy na tegorocznej edycji. Najbardziej rzucającą się nazwą ze Starego Kontynentu będzie podczas siedemnastej odsłony festiwalu niewątpliwie szwedzki At the Gates. Legenda melodic death metalu z Goeteborga, od chwili zakończenia swego pojednawczego tournee w 2008 r., funkcjonuje na zasadzie połowicznego spoczynku, pojawiając się od czasu do czasu na rozmaitych wydarzeniach spod znaku muzyki ekstremalnej. Członkowie AtG udzielają się również w szeregu innych formacji, które obejrzymy w ramach Brutal Assault 2012 – od grindcore’owej supergrupy Lock Up, przez równie gwiazdorski, death/doomowy skład Vallenfyre, aż po brytyjski Paradise Lost. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że warto czekać na set zespołu Nicka Holmesa, a to ze względu na nadchodzącą premierę doskonałego albumu „Tragic Idol”.

Coś dla siebie znajdą również zwolennicy nieco bardziej nowoczesnych brzmień. Do przekroczenia bram Josefova z pewnością zachęci ich obecność będących na fali wznoszącej Belgów z Aborted, Darkest Hour oraz headlinera tegorocznej edycji – Machine Head, którego wydany jesienią album „Unto the Locust” znalazł się w ścisłej czołówce najlepszych płyt 2011 r. według brytyjskiego miesięcznika Metal Hammer. Kto natomiast spragniony jest metalowej awangardy, może liczyć na praktycznie wszystkie jej oblicza: od absolutnych klasyków pokroju Godflesh i cyrkowców z Arcturus, po najnowsze jej postaci rzędu Sólstafir i Converge.

Koncertem, który już teraz ma potencjał, by zainteresować praktycznie każdego uczestnika Brutal Assault 2012, wydaje się być show Fields of the Nephilim, zespołu absolutnie wyjątkowego, zjawiskowego i tajemniczego. Do fascynacji twórczością pionierów metalu gotyckiego przyznają się m.in. muzycy Behemoth czy blackmetalowego Watain, a fakt iż zespół Carla McCoya niezbyt często występuje na żywo stanowi doskonały pretekst, by pojawić się pod sceną.

Pełen program tegorocznej edycji festiwalu, wraz ze szczegółami organizacyjnymi oraz cenami karnetów znajduje się na brutalassault.cz.


czwartek, 8 grudnia 2011

Heaven Shall Burn i Unearth na jedynym koncercie w Polsce!

Trasa koncertowa Progression Tour, której headlinerem jest niemiecki kwintet metal hardcore Heaven Shall Burn, odwiedzi wiosną nasz kraj. Jedyny polski koncert w jej ramach odbędzie się już 27 marca 2012 r. w poznańskim Eskulapie.


Heaven Shall Burn, którzy wśród swych najważniejszych muzycznych inspiracji wymieniają Bolt Thrower, At the Gates, Earth Crisis i Carcass, to obecnie jedna z najważniejszych grup światowego metalu nowej generacji. Od samego początku swej działalności trafia w gusta zarówno środowiska hardcore punk, jak i maniaków ekstremalnego metalu. Zespół ma na koncie sześć długogrających albumów, z których ostatni, „Invictus”, miał swą premierę w 2010 r. W swym dorobku formacja ma także występy na prestiżowych festiwalach, takich jak Wacken Open Air, Summer Breeze czy With Full Force.

Na koncercie zobaczymy także Amerykanów z Unearth, jeden z najprężniej funkcjonujących składów na niwie współczesnego metalu, doskonale łączący gitarowe harmonie z brutalnymi breakdownami i robiącą niemałe wrażenie techniką. Zespół promował będzie swój ciągle świeży album „Darkness in the Light”.

Rola supportów przypadła brytyjskiemu Rise To Remain, w którym za mikrofonem zobaczymy syna Bruce’a Dickinsona, Austina, oraz będącym w ciągłej formie Niemcom z Neaera. Koncert otworzy poznański Faust Again, będący przed premierą czwartej pełnometrażowej płyty.

Bilety dostępne już w sieci Ticketpro w cenie 69/79 zł.


środa, 23 marca 2011

Entombed i Dodheimsgard na Silesian Massacre Festival III!!!


Agencja Artystyczna PIONA-ART zaprasza na III edycję Silesian Massacre Festival, który odbędzie się 3-4 czerwca 2011 r, w katowickim Megaclubie. Dwudniowa tym razem impreza zgromadzi na jednej scenie bardzo mocną, międzynarodową reprezentację black i death metalu.

Gwiazdą pierwszego dniu festiwalu będzie Dødheimsgard – norweska grupa, której żadnemu chyba miłośnikowi black metalu przedstawiać nie trzeba. Wspierać ich będą rodacy z Urgehal, Kampfar, Vreid i Krakow, a także po raz pierwszy goszczący w Polsce Niemcy z Secrets Of The Moon. Krajową scenę reprezentować będą powracający z nową płytą Mastiphal oraz Furia, Eternal Deformity i Mord’A’Stigmata.

Drugiego dnia, który upłynie głównie pod znakiem death metalu wystąpią: klasycy szwedzkiej szkoły gatunku- Entombed, ekstremiści z austriackiego Belphegor oraz Kataklysm, Krisiun i Karnak, a po polskiej stronie barykady Armagedon, Pandemonium, Embrional, Infatuation Of Death, Preludium oraz Exiled.

SILESIAN MASSACRE III
Katowice, Mega Club
3.06.2011 -
Dødheimsgard,Urgehal, Kampfar, Vreid, Krakow, Mastiphal, Furia, Eternal Deformity, Mord’A’Stigmata
4.06.2011 - Entombed, Belphegor, Kataklysm, Krisiun i Karnak, Armagedon, Pandemonium, Embrional, Infatuation Of Death, Preludium, Exiled

http://www.lastfm.pl/festival/1766603+Silesian+Massacre+Festival+vol.+3

Bilety jednodniowe w sieci ticketpro.pl:
100,00 – I pula (po 200 szt. na każdy dzień festiwalu)
110,00 – II pula (po 200 szt. na każdy dzień festiwalu)
120,00 - po wyprzedaniu poprzedniej puli

Bilety kolekcjonerskie:
120,00 – All, Megaclub, Czas, Shortcut, Metalshop, Hellshop.eu
140,00 - w dniu koncertu wyłącznie w klubie

Karnety dwudniowe:
180,00 - karnet kolekcjonerski (All, Megaclub, Czas, Shortcut, Metalshop, Hellshop.eu)
190,00 - karnet w ticketpro.pl
210,00 - w dniu pierwszego koncertu wyłącznie w klubie

Istnieje możliwość wymiany wejściówek zakupionych w sieci Ticketpro na bilety kolekcjonerskie przy wejściu na teren imprezy.

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Chosen Sons of Snakes - kolejna odsłona coraz bliżej!


Po udanej pierwszej edycji w połowie października ubiegłego roku, szykuje się kolejna impreza z cyklu Chosen Sons of Snakes w poznańskim Reset Clubie. Nie tylko szykuje się, a wręcz zbliża: odbędzie się już 12 lutego!

Headlinerem koncertu będzie trójmiejski Calm the Fire, który od dobrych kilku lat pozostaje w ścisłej czołówce krajowych załóg łączących brudne, crust/punkowe brzmienie z deathmetalowymi naleciałościami starej szkoły szwedzkiego death metalu. W ubiegłym roku ten chamski kwintet wypluł za pośrednictwem No Sanctuary Records doskonałą EP'kę "Blackout". Kolejnym ważnym pretekstem do tego, aby wziąć udział w koncercie, będzie show jego gospodarzy, In Twilight's Embrace z okazji wydania ich najnowszego albumu "Slaves to Martyrdom". Zespół przygotowuje z tej okazji specjalny występ. Trzecia z hord, czyli pilski DFL, również nie pojawi się w rozpisce bez powodu. Będzie to pierwszy od niemal 8 lat (!) gig tego postrachu blokowisk z północnej Wielkopolski, który tworzą aktualni i byli członkowie takich formacji jak m.in. Angelreich, Ten Seconds Down oraz Cisza.

Data: 12 lutego 2011 r. (sobota)
Miejsce: Reset Club, ul. Bóżnicza 5, Poznań
Start: 20:00
Myto: 12 zł


Jeśli się wybierasz, dopisz się do wydarzenia!

http://www.facebook.com/dflsphc#!/event.php?eid=116735215064523
http://www.lastfm.pl/event/1793498+CHOSEN+SONS+OF+SNAKES+II

niedziela, 3 października 2010

Chosen Sons of Snakes w Klubie Reset


Thrashing Madness, Radio Afera oraz hardcore.pl zapraszają na rytuał Chosen Sons of Snakes, koncelebrowany przez:

IN TWILIGHT'S EMBRACE (P-ń) - wypadkowa szwedzkiej szkoły death metalu po linii At The Gates, Dissection czy Entombed i hc/punkowego lujstwa. Jeden z pierwszych koncertów po kilkumiesięcznej przerwie.

http://www.myspace.com/twilightkills
http://www.facebook.com/intwilightsembrace

THE THRONE (Sz-n) - nowy hord typów znanych wcześniej m.in. z Angelreich czy Redeemer. Post metal z elementami sludge na najwyższych obrotach. Nałogowo katujesz Neurosis, Cult Of Luna czy Blindead? To na co jeszcze czekasz?

http://www.myspace.com/thronethe

FONTAINE (P-ń) - wieczór rozkręcą młodzieńcy z Fontaine. Groovemetal dla wszystkich jarających się Panterą, Lamb of God i Machine Head.

http://www.myspace.com/fontaineofficial


16 października 2010, POZNAŃ, Klub RESET (ul. Bóżnicza 5), godz. 20.00

Wpisowe: 10 pln

Dopisz się na lastfm

czwartek, 1 lipca 2010

Heineken jest dla studentów, jedyny słuszny Open Air to...

oczywiście złotowski O'Pener! Przypominamy, że to już kolejny rok, kiedy na scenę Amfiteatru Leśnego wtargną nieustraszone hardcore'owe hordy. Niekwestionowanym headlinerem tegorocznej edycji będzie belgijski Arkangel - załoga istniejąca nieprzerwanie od 1997 r. Jej pierwsza EPka pt. "Prayers Upon Deaf Ears" (1998) uznawana jest dziś za jeden z kamieni milowych wczesnego europejskiego metalcore. Po przeszło dekadzie działalności, zespół wydaje się być w jeszcze lepszej formie, czego świadectwem mogą być ostatnie dwie, znakomite płyty: "Hope You Die by Overdose" (2004) oraz "Arkangel Is Your Enemy" (2008), a także stosunkowo częste wizyty w naszym kraju na przestrzeni lat. Jeśli nie mieliście jeszcze okazji doświadczyć niszczycielskiego potencjału Arkangel na żywo, to już w najbliższą sobotę nadarzy się ku temu doskonała okazja. Poza belgami wystąpi cała masa innych, równie konkretnych, bandów. Szczegóły na plakacie poniżej.


sobota, 1 maja 2010

Zwycięzcy w konkursie Six Feet Under

Wojtek B. (503021xxx)

Malwina K. (663442xxx)

Krzysztof B. (513557xxx)

Prawidłowa odpowiedź: TAK.

Six Feet Under po premierze debiutanckiej płyty grało dla garstki osób pod koniec czerwca 1996 roku.

Koncerty odbyły się w Poznaniu i Katowicach, a supportowały ich Darkside oraz Eternal Dirge.

piątek, 23 kwietnia 2010

Konkurs: SIX FEET UNDER!!!

Od dzisiaj w Thrashing Madness rusza konkurs, w którym do wygrania wejściówki na koncert Six Feet Under, Illdisposed i innych.

Pytanie jest banalnie proste: Czy zespół Six Feet Under koncertował już kiedyś w naszym kraju?

Odpowiedź o treści:
SFU TAK
lub
SFU NIE

należy wysłać na numer SMS 7303 (3zł+VAT) KONIECZNIE poprzedzając ją prefiksem AFERA i dodając swoje imię i nazwisko.

Rozwiązanie konkursu w pierwszej majowej audycji!

Celeste już wkrótce na trasie!

Z przyjemnością informujemy, że już niebawem - bo za niecały miesiąc - przetoczy się przez Polskę desant, któremu przewodzić będzie znakomita, francuska formacja Celeste, którą mieliśmy już okazję prezentować na antenie Thrashing Madness! Najeźdźcy znad Loary odwiedzą w ramach swego wschodnioeuropejskiego tournee trzy miasta naszego kraju: 13 maja - Warszawę (klub No Mercy), 14 maja - Poznań (Rozbrat), a 15 maja - Wrocław (Wagon). W wojażach towarzyszyć im będą: rosyjska Reka oraz białoruski You Are In My September. Rozpiskę całej trasy przedstawia poniższy plakat:

Celeste to niezwykle oryginalny twór, który narodził się w 2005 w Lyonie. Od początku działalności, band ten w charakterystyczny sposób łączył stylistyki, budując kolejnymi wydawnictwami coraz solidniejsze pomosty pomiędzy black metalem, hardcore/punkiem i sludge. Na przestrzeni swej dotychczasowej, pięcioletniej działalności zespół dorobił się czterech długogrających płyt, z których ostatnia, pt. "Morte(s) Nee(s)" trafiła do obiegu 31 marca. Brzmi intrygująco? To nie wszystko - o rzeczywistej sile rażenia Francuzów możecie przekonać się już teraz na własne uszy, zgłębiając zawartość trzech ostatnich albumów tej hordy za kompletną darmochę! Niewiarygodne? Wystarczy wejść na stronę www.denovali.com/celeste i kliknąć, gdzie trzeba. Rozpatrzenie opcji zakupu któregoś z dzieł Celeste na bardziej tradycyjnym nośniku pozostawiamy Waszemu sumieniu. 

Dokonania zespołu będziemy oczywiście przypominali również w nadchodzących wydaniach Thrashing Madness!

(cyp)

niedziela, 18 kwietnia 2010

Six Feet Under już za dwa tygodnie we Wrocławiu!

CORE-PORATION zaprasza na koncert

SIX FEET UNDER

ILLDISPOSED

IN SLUMBER

FAIRYTALE ABUSE

MINDLAG PROJECT

BAD TRIPES

ARCADIA

3 maja 2010 (poniedziałek) - Wrocław, Klub WZ, pl. Wolności 7

Drzwi: 16.30 Start: 17.00

Bilety: przedsprzedaż – 77 zł (do 28.03), 89 zł; dzień koncertu – 99 zł.

Przedsprzedaż: Wrocław – Maksel (Feniks V p.), Rynek; sieć TICKETPRO, EVENTIM.

INFO:

www.core-poration.pl, www.myspace.com/coreporation

Informacje o zespołach:

SIX FEET UNDER

Ten death metal żeby niszczyć nie potrzebuje ultra szybkich blastów... Najgłębszy z możliwych growling… Miażdżące walce gitar… Średnie tempa… Charakterystyczne florydzkie brzmienie… O kim mowa? Odpowiedź oczywiście brzmi: SIX FEET UNDER!

SIX FEET UNDER to jeden z najbardziej rozpoznawalnych death metalowych zespołów. Jak donosi Nielsen Soundscan - ten band dzierży 4 miejsce w sprzedaży płyt z gatunku death metal na świecie. I nie powinno to nikogo dziwić. SFU to kapela, która jest żywą historią sceny death metal. Zespół założyli w Tampie na Florydzie w 1993 wokalista CANNIBAL CORPSE Chris Barnes i gitarzysta Allen West z OBITUARY. Do składu doszedł jeszcze Terry Butler (wcześniej w MASSACRE i DEATH), pałker Greg Gall i band był gotowy do wstąpienia na wojenną ścieżkę! W 1994 zaczął powstawać materiał na pierwszą płytę. Album o tytule „Haunted" został wydany w 1995 roku. Płyta jest powszechnie uznawana za jedną z najlepszych w dorobku kapeli. W 1996 roku Chris Barnes opuścił szeregi CANIBALI i poświecił się tylko SFU. Kolejny album „Warpath" ujrzał światło dzienne w 1997 roku. W 1998 szeregi SIX FEET UNDER opuścił Allen West, który zasilił ponownie odrodzone OBITUARY. Jego miejsce zajął były członek MASSACRE Steve Swanson. W 1999 SFU wypluło kolejny materiał pod złowieszczym tytułem „Maximum Violence". Płyta znalazła wielkie uznanie fanów i sprzedała się w bardzo dużym nakładzie 100.000 szt. Jak na koniec lat 90, kiedy death metal przechodził dość trudny okres, był to wynik zupełnie wyjątkowy! Po „Maximum Violence" przyszedł czas na zmianę klimatu. Prawie na każdej płycie kapela publikowała covery swoich ulubionych kapel. Ostatecznie zdecydowali się wydać płytę ze swoimi ulubionymi kawałkami. Tak powstało „Graveyard Classics". Ten odmieniec był tylko przystankiem w death metalowej krucjacie SFU. Kolejny studyjny album to "True Carnage", który dotarł aż na 18 miejsce listy Billboardu. SFU był w natarciu i nikt nie mógł ich powstrzymać! Kapela ruszyła w trasy i bardzo intensywnie koncertowała w towarzystwie HATEBREED, KATAKLYSM czy SWORN ENEMY. W 2003 pojawił się „Bringer Of Blood". Niedługo potem światło ujrzał kolejny album z coverami "Graveyard Classics II" i kolejny pełnowymiarowy materiał „13". Rok 2006 to w większości koncerty. Ale SIX FEET UNDER nie dał długo odpocząć swoim fanom. W 2007 band wydał „Commandment". Płyta zgarniała świetne recenzje. Zaraz potem ekipa wyruszyła na trasę z NILE, FINNTROLL i BELPHEGOR. W 2008 roku ukazuje się „Death Rituals" a ostatnim wydawnictwem SFU jest trzecia część coverowego cyklu czyli „Graveyard classics III", wydana w styczniu 2010.

Ostatnie propozycje kapeli nie powodują takiego drżenia kolan jak te z początku kariery, ale na żywo SIX FEET UNDER jak żaden inny zespół umie udowodnić, że death metal …żyje! Przyjdźcie dać się zmiażdżyć 3 maja do klubu WZ we Wrocławiu!

Skład: Chris Barnes − voc, Steve Swanson − git, Terry Butler − bass, Greg Gall − dr.

Więcej: http://www.myspace.com/sixfeetunder

ILLDISPOSED

ILLDISPOSED to najlepszy death metalowy band w Danii. Jego początki sięgają 1991 roku, kiedy to kapela została powołana do życia przez wokalistę Bo Summera. Od tamtego czasu zespół wydał osiem pełnowymiarowych albumów, cover album z kawałkami m.in. Carcass, Autopsy, Motörhead czy AC/DC i zagrał niezliczoną ilość koncertów, budując tym samym swoją bardzo dobrą markę. ILLDISPOSED dba o różnorodność. To solidny death metal z progresywna nutą, nie pozbawiony odrobiny melodii.

Więcej: http://www.myspace.com/illdisposed

IN SLUMBER

death/core metal - Austria

Więcej: http://www.myspace.com/inslumber

FAIRYTALE ABUSE

black/death metal – Dania

Więcej: http://www.myspace.com/fairytaleabuse

MINDLAG PROJECT

death/thrash metal - Francja

Więcej: http://www.myspace.com/mindlagproject

BAD TRIPES

metal/electro - Francja

Więcej: http://www.myspace.com/badtripes0

ARCADIA

metalcore - Włochy

Więcej: http://www.myspace.com/arcadiabastardcore

sobota, 10 kwietnia 2010

Bolt Thrower już za miesiąc!


Zdecydowanie obrodziło tej wiosny w najazdy deathmetalowych legend na nasz kraj. Najpierw pod koniec marca przeczołgała się przez Warszawę wojenna machina Holendrów z Asphyx. O tym, że to bynajmniej nie koniec będziemy mieli okazję przekonać się już za miesiąc, 11 maja, również w stołecznej Progresji. To bowiem miejsce upatrzyli sobie Brytyjczycy z Bolt Thrower - zespołu, którego nie trzeba przedstawiać nikomu, kto twierdzi, że choć trochę zna się na death metalu. Legenda w składzie: Karl Willetts - wokal, Barry Thomson, Gavin Ward - gitary, Jo Bench - bas i Martin Kearns zawita w Polsce, by zgrać tu swój jedyny koncert, będący częścią wiosennej trasy The Next Offensive - Europe 2010.

Podczas warszawskiego koncertu najeźdźców wspomogą doborowe zespoły krajowej sceny: Naumachia, Nomad i Lost Soul oraz specjalnie na tę okazję zaproszony kultowy grecki ansambl Rotting Christ.

Niespodzianką może okazać się wyjątkowo atrakcyjna cena biletów. Oddajmy głos samym zainteresowanym: Bolt Thrower nie gra w Polse zbyt często, dlatego z niecierpliwością czekamy na majową wizytę w Warszawie, z nadzieją na kolejny zabójczy koncert i wiele wspaniałych wspomnień. Gdziekolwiek się nie pojawiamy, staramy się wspierać lokalną scenę na tyle na ile możemy, dlatego jesteśmy bardzo szczęsliwi że uda nam się tego dokonać także w Polsce, gdzie oprócz towarzyszącego nam Rotting Christ na koncercie pojawią się także Naumachia, Nomad i Lost Soul. Razem z Massive Music i ludźmi z klubu Progresja postanowiliśmy utrzymać ceny biletów na najniższym możliwym poziomie, dlatego będą one kosztować 40pln zarówno w przedsprzedaży jak i w dniu koncertu. Do zobaczenia, Bolt Thrower.

Czy zatem jest się jeszcze nad czym zastanawiać?

Bilety dostępne w sieci Shortcut, klubie Progresja oraz na Ticketpro.

http://www.boltthrower.com/

http://www.massive-music.pl/

środa, 7 kwietnia 2010

Bez szwanku

Relacja z koncertu Katatonii w Warszawie.

Koncerty takie jak ten budzą wiele emocji jeszcze na zapas. Po pierwsze ze względu na fakt, iż to pierwsza od lat wizyta Katatonii w naszym kraju. Po drugie – występ Szwedów miał miejsce w ramach trasy promującej ostatni, w dodatku niełatwy w odbiorze album „Night Is the New Day”. Po trzecie – tuż po jego premierze zespół przeżył poważną destabilizację składu; jego szeregi opuścili Fred i Mattias Norrman, odpowiedzialni odpowiednio za gitary i bas. Już te trzy powody spokojnie mogły wystarczyć, by każdy kto wybierał się na któryś z dwóch polskich koncertów żywił uzasadnione obawy, nadzieje i oczekiwania…

Koncert w warszawskiej Stodole otworzyli punktualnie Niemcy z Long Distance Calling. Była równo 20.00 i kolejne pół godziny z niewielkim okładem miało należeć do nich. Proponowany przez naszych zachodnich sąsiadów nieszczególnie oryginalny, acz solidnie odegrany instrumentalny, postrockowy set przyciągnął pod scenę znakomitą część publiki, która tego wieczoru zjawiła się w klubie. Rzetelne wykonanie, trans i przyzwoite brzmienie urozmaicały próby nawiązania kontaktu z publiką przez jednego z gitarzystów, silącego się na język polski. Ot, dodatkowa atrakcja, przez jednych zapewne zapisana in plus, przez innych potraktowana jako sympatyczny, acz raczej zbędny koncertowy folklor. Rola drugiego rozgrzewacza przypadła fińskiemu Swallow the Sun, który podobnie jak poprzednicy zjednał sobie gros widowni prezentując nieco bardziej tradycyjny, doommetalowy show z charakterystycznymi melodiami.


Danie główne zaserwowano na parę chwil przed 22.00. Krótkie, dość typowe zresztą intro i wreszcie na scenie pojawiły się sylwetki pięciu facetów. Nikt nie miał specjalnych złudzeń co do tego, po co się tu znaleźli. Wszyscy również wiedzieliśmy, że to przede wszystkim dla nich przyszliśmy. Rozpoczęli od „Forsaker”. Przewidywalnie, lecz ciężko było mi wyobrazić sobie lepsze otwarcie, niż owe potężnie wybrzmiewające, niemalże moshowe akordy. W zasadzie od pierwszych sekund ustała we mnie jedna z wymienionych na początku obaw – mimo absencji braci Norrman, Katatonia wypadła w tej zapewne niełatwej i stresującej sytuacji bez szwanku. Zastępujący ich wiosłowy Per „Sodomizer” Eriksson (znany również z Bloodbath) oraz basista Niklas Sandin okazali się zastępstwem trafionym w dziesiątkę. Nie dość, że o szczególnych błędach w odgrywanych partiach nie mogło być mowy, to bezzasadne okazały się także obawy o to, czy nowi muzycy podołają opanować materiał z poprzednich płyt; wprawdzie set opierał się głównie na utworach z „Night Is the New Day” („Liberation”, „The Longest Year”, „Onward Into Battle”, „Idle Blood” oraz obowiązkowy „Day and Then the Shade”), lecz grupa nie miała żadnych problemów z sięganiem do programu starszych wydawnictw. I tak mieliśmy okazję usłyszeć ze sceny m.in. „My Twin”, „Teargas”, „Ghost of the Sun”, a także prawdziwe białe kruki w postaci odśpiewanej przez całą salę „Omerty” oraz „Saw You Drown” z przełomowego „Discouraged Ones”. Ta ostatnia kompozycja była zarazem najstarszym akcentem tamtego wieczora. Gros uwagi koncentrował na sobie bez wątpienia Jonas Renkse. Jednych, zwłaszcza damską część publiki, pociągał jego urok osobisty i oszczędne komentarze ze sceny, innych – bez względu na płeć czy orientację – porywał swym hipnotyzującym głosem, dobywającym się spod gęstwiny opadających na twarz włosów. Nie sposób jednak pominąć wspomagających go gitarzystów, którzy dzielnie dotrzymywali mu kroku w chórkach. Jeśli chodzi o brzmienie, to postawię śmiałą tezę, że już dawno nie było w Polsce lepszego. Robiąca kolosalne wrażenie, wyeksponowana sekcja rytmiczna, nadawała ton przez te półtorej godziny. Każde uderzenie Daniela Liljekvista atakowało z należytą siłą i precyzją. Gitary doskonale dopełniały się w obu kanałach, nie stając się ani przez chwilę nieczytelną ścianą dźwięku. Obficie uzupełniające całość sample nadawały występowi Szwedów dodatkowego wymiaru.

Jedyną rzeczą – i tu pozwolę sobie na szybki powrót do programu koncertu – do której mógłbym się lekko doczepić, było potraktowanie nieco po macoszemu albumu „Tonight’s Decision”, z którego zaprezentowano jedną, jedyną odsłonę w postaci „For My Demons”. Za to samo wykonanie tej kompozycji nie mogło budzić najmniejszych zastrzeżeń. Cóż, może następnym razem…


Pominąwszy tę jedną, mikroskopijną niedoskonałość, Katatonia zagrała koncert doskonały. Wszystkie obawy, o których napisałem na początku mojej relacji, jak i cała reszta innych, zostały przez zespół skutecznie rozwiane, i pomimo iż w kalendarzu jak byk stał 1 kwietnia, muzycy nie dali najmniejszego pretekstu, by ich show potraktować jak żart primaaprilisowy.


Cyprian Łakomy

fot. Kara Rokita


wtorek, 6 kwietnia 2010

Robactwo, szkorbut i strzał pancernika – relacja z From Here to Past


fot. http://www.myspace.com/officialasphyx

Zbierający okrutne żniwo nawrót oldschoolowego death metalu nie trawi wprawdzie sceny ekstremalnej tak niemiłosiernie jak jeszcze 2-3 lata temu, jednak wciąż od czasu do czasu daje o sobie znać. Jedną z hord, które niewątpliwie skorzystały na tym zjawisku, jest holenderski Asphyx – band tyleż zasłużony, co wciąż pozostający w cieniu innych legend rzędu Entombed, czy, by daleko nie szukać, rodaków z Gorefest. Nie dość, że wzrost zainteresowania starą szkołą metalu śmierci skłoniła członków grupy do wspólnego postanowienia „spróbujmy raz jeszcze”, to na dodatek, w dalszej perspektywie, zaowocowała wypluciem przez Asphyx co najmniej znakomitego albumu. Rzekłbym nawet, że „Death… the Brutal Way” można uznać za swoistą winietę, naczelny egzemplarz drugiej młodości death metalu.


Wprawdzie od premiery albumu trochę już minęło, jednak odbił się on na tyle sporym echem, że gdy tylko wieść o najeździe Holendrów obiegła nasz ojczysty anus mundi, zarówno wśród starych jak i tych młodszych amatorów sonicznej destrukcji i wojennych pieśni zapanowała generalna mobilizacja.


27 marca. Jeden z pierwszych weekendów tej wiosny przywitał nas deszczem. Bus sunął jednak odważnie w kierunku stolicy. Pogoda dała się podobnież we znaki samym bohaterom niniejszej relacji – samolot ze sprzętem Asphyx na pokładzie zanotował lekkie opóźnienie. Konieczność otwarcia wieczoru na deskach Progresji przypadła płockiemu Centurionowi. Pomimo niezbyt wdzięcznego zadania, wywiązali się z niego bardzo poprawnie, grając death na całkiem przyzwoitym poziomie. Tuż po nich na scenie zainstalowali się obleśni bluźniercy z Throneum. Wiem, że spora część zgromadzonej gawiedzi wyciągała ten show poza nawias pozostałych suportów. Wszak był to pierwszy od lat występ Tomka Hanuszkiewicza i obecność na nim była czymś znacznie więcej niźli obywatelskim obowiązkiem. Nie wiem na ile zasadne jest nazywanie bytomian „polskim Darkthrone”, jednak coś musi w tym być, skoro euforia maniaków sięgała zenitu, nawet pomimo niezbyt przekonującego brzmienia (tak, wiem, że jest to najmniej istotny aspekt twórczości Throneum, ale syf też trzeba umieć ukręcić). Zmęczyła elbląska Trauma, która coraz częściej usiłuje ugrać coś pokazowym rzemieślnictwem, jednak gdzieś po drodze gubi ostatnie strzępy klimatu. Występ ostatniego z suportów – Pandemonium był być może najlepszym wykonawczo i brzmieniowo, jednak ciężko było zdzierżyć kolejnego w ciągu 3 ostatnich godzin wykonawcę, nie będącego tym, na którego wszyscy czekali najbardziej.


Asphyx wtargnął na deski około północy i po szybkiej introdukcji rzucił w tłum solidną garść robactwa („Vermin”), robiąc przy tym sporo hałasu. Nie minęło wiele czasu, by przy marszowym „Scorbutics” część sali zeszła na szkorbut, a jeśli komuś wydawało się, że miał choć trochę szczęścia i zwycięsko przetrwał tę konfrontację, to na dobitkę wykończono go strzałem z działa pancernika „M.S. Bismarck”. W trzech zaledwie rozdaniach dowodzeni przez zabójczo uśmiechniętego Martina Van Drunena Holendrzy kupili Warszawę. Ale to był dopiero początek i najgorsze miało jeszcze nadejść. „Death the Brutal Way”, poprzedzony krótkim manifestem wymierzonym w pozorancki death metal, aż prowokował do brutalnych tańców pod sceną. Podobnie szlagiery takie jak „Bloodswamp” czy „Pages in Blood”. Odpowiedniego kolorytu całemu, z górą dwugodzinnemu show nadawało brzmienie: ciemne, brudne i kopiące w twarz z należytym impetem, choć z początku zdarzały się niepożądane sprzęgi. Potwierdzeniem tej tezy może być wykonanie majestatycznego, ultra-wolnego „Asphyx II”, który dzięki skrzętnym zabiegom nagłośnieniowca przejechał po zgromadzonych niczym walec. Po wieńczącym część zasadniczą koncertu „Last One on Earth”, udało się wyciągnąć zespół na kilka bisów. I choć nie do końca konsekwentnie trzymał się ujawnionej później set listy, można puścić mu to w niepamięć po tak epickim finale jak „Riflegun Redeemer”.


Przetrwać tak długi koncert po przytłaczającej i niepotrzebnej dawce suportów było nie lada wyzwaniem. Wielu pomagało sobie w nim na różne sposoby: to spożywając w nadmiarze różne napoje, to zasypiając w trakcie któregoś z występów lub po prostu na chwilę opuszczając lokal. Następnym razem radziłbym organizatorom poważnie zastanowić się, nim znów przedobrzą z doborem składu. Bo w przypadku takiego koncertu, pierwszego od lat – nastu, zwyczajnie nie wypada.


Cyprian Łakomy


wtorek, 30 marca 2010

Titus' Tommy Gunn - Akademicki Przeglad Muzyczny





W ramach finału Akademickiego Przeglądu Muzycznego 1. kwietnia w klubie U
Bazyla wystąpi Titus' Tommy Gunn prezentując się po raz pierwszy
poznańskiej publiczności w autorskim repertuarze z płyty 'La Peneratica
Svavolya'.

Radio Afera jest organizatorem tego przeglądu i z tej okazji mamy dla Was
szybki konkurs, w którym do wygrania są dwie wejściówki na czwartkowy
koncert.

Pytanie konkursowe brzmi:
Jaka wytwórnia wydała solową płytę Tytusa?

Odpowiedzi prosimy przesyłać na adres: thrashingmadness@afera.com.pl

Rozwiązanie konkursu w dniu koncertu. Nazwiska znajdziecie na
www.thrashingmadness.blogspot.com

piątek, 12 lutego 2010

SHAI HULUD na jedynym koncercie w Katowicach!


Ta wiadomość powinna zainteresować każdego maniaka wysokoenergetycznego i zaangażowanego łojenia. SHAI HULUD, amerykańska legenda progresywnego metalcore, wystąpi na jedynym koncercie w naszym kraju już niebawem!

Formacja zaprezentuje się już 3 marca (środa) w katowickim klubie Cogitatur w ramach kolejnej już edycji cyklicznej imprezy Straight To Your Face. Wraz z nią na scenie tego wieczora pojawią się Endwell (USA) oraz dobrze znany polskiej gawiedzi włoski To Kill.

SHAI HULUD powstał w 1995 roku z inicjatywy gitarzysty i tekściarza Matta Foxa, debiutując rok później legendarną już dzisiaj Epką "A Profound Hatred of Man". Równie kultowy pełnowymiarowy album pt. "Hearts Once Nourished With Hope and Compassion" ukazał się w 1997 r. i uczynił z bandu jednego z prekursorów i czołowych przedstawicieli rodzącego się wonczas nurtu metalcore. W muzyce Amerykanów słychać doskonale wyważone proporcje hardcore/punka oraz ekstremalnego i progresywnego metalu. Z jednej strony słychać w niej inspiracje tuzami hc pokroju Burn czy Strongarm, z drugiej nie sposób nie zauważyć pierwiastków twórczości Voivod, In Flames czy The Haunted. Po wydanym w 2003 r. LP "That Within Blood Ill-Tempered" SHAI HULUD przez długi okres zmagał się z problemami w znalezieniu nowego wokalisty, by powrócić płytą "Misanthropy Pure" sprzed dwóch lat (Metal Blade).

Taki skład z pewnością gwarantuje całą masę radości, dobrej zabawy i zbieranie szczęki spod sceny. W imieniu organizatorów zapraszamy!

Bilety w cenach 30 zł w przedsprzedaży oraz 35 zł w dniu koncertu dostępne także na www.ticketpro.pl.

Wjazd od godz. 18:00.

http://www.myspace.com/profoundhatred