Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płyty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płyty. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 października 2010

Playlista 2.10.10


Minione wydanie Thrashing Madness, poza zatrzęsieniem nowości, nadrabiało także pewne braki. Nie wiadomo, jakim cudem umknęła nam tak ciekawa premiera, jak "Astron Black and the Thirty Tyrants" pochodzącego z Grecji Nightfall. Cóż, mówią, że czasem lepiej późno, niż wcale, co w tej sytuacji wydaje się być idealnym komentarzem. Ponadto, przewinęło się kilka naprawdę niezłych odsłuchów przedpremierowych, element humorystyczny i, na zakończenie, konkretna lekcja historii.

Necronaut - Necronaut

Rise of the Sentinel
Soulside Serpents

Hail Of Bullets - On Divine Winds

Operation Z
The Mukden Incident

Nightfall - Astron Black and the Thirty Tyrants

Intro
Astron Black
Archon Basileus

Melechesh - The Epigenesis

Ghouls Of Nineveh
Mystics Of The Pillar

Non Opus Dei - Eternal Circle

Demon Nietzchego
Przystrojona Słońcem

Cycki i Krew - Uliczny Rock'n'Roll
Kozła Zgon

Entombed - Left Hand Path


Left Hand Path


Drowned


Revel in Flesh


When Life Has Ceased


Supposed to Rot


But Life Goes On


Bitter Loss


Morbid Devourment


Abnormally Deceased


The Truth Beyond
Carnal Leftovers
Premature Autopsy

piątek, 6 sierpnia 2010

Playlista - 31 lipca 2010 r.


Ostatnie wydanie Thrashing Madness połączyliśmy z odbywającą się cotygodniowo przed nami Pralką. Standardowo zarzuciliśmy Was całą masą metalowych nowości, z pewnością wyjątkowo tym razem różnorodnych. Od przywołujących klasykę propozycji Blind Guardian i Spiritual Beggars, przez najwyższej próby hardcore z nadchodzącego wydawnictwa Amerykanów z Terror, po najnowszą inkarnację ekstremistów z The Crown. Wszystko to opatrzone naszymi pseudofachowymi komentarzami, plączącym się językiem i mniej lub bardziej skutecznie tłumionymi napadami głupoty. Tak to leciało:

Turbonegro - Party Animals

Intro (the Party Zone)
All My Friends Are Dead
Blow Me Like the Wind

Blind Guardian - At the Edge of Time

Tanelorn (Into the Void)
Valkyries

The Crown - Doomsday King

Blood O.D.
Age of Iron

Liar - Murder Manifesto

Murder Manifesto
Nemesis

Spiritual Beggars - Return to Zero

Concrete Horizon
Dead Weight

Kingdom of Sorrow - Behind the Blackest Tears

Monuments of Ash
Along the Path to Ruin

Converge - You Fail Me

First Light
Last Light

Danzig - II: Lucifuge

Long Way Back From Hell
Snakes of Christ
Her Black Wings

The Black Dahlia Murder - Miasma

I'm Charming
Miasma


Terror - Keepers of the Faith

Hell and Back
Only Death

Evergreen Terrace - SIncerity is an Easy Disguise in This Business

Dogfight
Brave Reality
New Friend Request

sobota, 26 czerwca 2010

Playlista 26 czerwca 2010


Lato w pełni. Słońce swym płomieniem spopiela ciała i wprowadza umysły w paranoiczne, odmienne stany świadomości. Redakcja Thrashing Madness w przeciwieństwie do ogłupionych sesją, piwem i grillowaną kiełbasą studentów polibudy oddała się zgoła innym rozrywkom, zapewniając swym słuchaczom kolejne dwie godziny ekstremalnego, a zarazem nad wyraz zróżnicowanego stuffu. Po pierwsze - black metal po raz pierwszy od paru ładnych miesięcy odsunięty został na bok, choć obecna na naszej antenie jego symboliczna dawka z pewnością należała do tych najwyższej próby, a to za sprawą najnowszego albumu Hacavitz. Pojawiły się przynajmniej trzy akcenty spoza typowo metalowego grajdołka: przypomnieliśmy o nadchodzącym koncercie Arkangel, odświeżyliśmy wciąż gorący debiut norweskiego Kvelertak oraz kolejną nowość z Indie Recordings - Mongo Ninja, nową formację Barda Eithuna, który ongiś bębnił w Emperor.

Arkangel - Hope You Die By Overdose

You Had to Go (25.8.03)
Annihilating Your Peace
How We See the World

Gravehill

Rites of the Pentagram
Decibel Ritual

Kvelertak - Kvelertak

Sjohyenar (Havets Herrer)
Ordsmedar av Rang

Hacavitz - Meztli Obscura

To Meet Again
Towards Black Pest
Hablan los Muertos

Soilwork - The Panic Broadcast

Deliverance Is Mine

Anthem - Necronomicon

Necronomicon
Liber al vel Legis

Mongo Ninja - No Cunt for the Old Men

Dead to Me
Broken Cock


Violator - Annihilation Process

Poisoned by Ignorance
Uniformity is Conformity

MasseMord - Let the World Burn

Śmierć Ludzkości

Negurã Bunget - Vîrstele Pãmîntului

Ochiul Inimii

DOWNLOAD:

2010_06_26__00_00.mp3
2010_06_26__01_00.mp3

niedziela, 16 maja 2010

Playlista - 15 maja 2010


Rzutem na taśmę zdążyły dwie trzecie załogi ostatniego wydania Thrashing Madness zameldować się w studio poznańskiej Afery o czasie, wracając prosto z koncertu Celeste. Zderzenie emocji towarzyszących piątkowemu show, nerwówki spowodowanej pośpiechem i, jak to na początku weekendu bywa, zmęczenia dawało o sobie znać w zasadzie w każdym z trudem artykułowanym słowie. Jak zwykle zarzuciliśmy was mocą nowości: na szczególną uwagę zasługuje debiutancki materiał norweskiego Kvelertak (noga aż sama chodzi, takie to skoczne), którego kolejnych odsłon możecie spodziewać się - chcecie tego czy nie - w kolejnych wydaniach, a poza tym następne fragmenty "Addicts" Nachtmystium oraz - tytułem przypomnienia - nadchodząca nieubłaganie płyta Nevermore. Przypomnieliśmy także reaktywowany niedawno Lock Up, który majstruje właśnie nowy album i będzie jedną z gwiazd tegorocznego Brutal Assault.

Disfear - Live the Storm


Fiery Father
Deadweight
Live the Storm

Nevermore - The Obsidian Conspiracy

Without Morals

The Day You Built the Wall


Kvelertak

Blodtorst
Offernatt

Lock Up - Hate Breeds Suffering

Feeding on the Opiate
Detestation  
The Jesus Virus

Limbonic Art - 1995-1996

In Mourning Mystique

Nachtmystium - Addicts: Black Meddle pt. II

Nightfall
Then Fires

Lair of the Minotaur - Evil Power

Attack the Gods
Let's Kill These Motherfuckers

Annihilator - Annihilator
Coward
Ambush

Grave - Burial Ground

Liberation  

Semblance in Black

Słuchaj:

Część I

Download

Część II

Download

piątek, 23 kwietnia 2010

Celeste już wkrótce na trasie!

Z przyjemnością informujemy, że już niebawem - bo za niecały miesiąc - przetoczy się przez Polskę desant, któremu przewodzić będzie znakomita, francuska formacja Celeste, którą mieliśmy już okazję prezentować na antenie Thrashing Madness! Najeźdźcy znad Loary odwiedzą w ramach swego wschodnioeuropejskiego tournee trzy miasta naszego kraju: 13 maja - Warszawę (klub No Mercy), 14 maja - Poznań (Rozbrat), a 15 maja - Wrocław (Wagon). W wojażach towarzyszyć im będą: rosyjska Reka oraz białoruski You Are In My September. Rozpiskę całej trasy przedstawia poniższy plakat:

Celeste to niezwykle oryginalny twór, który narodził się w 2005 w Lyonie. Od początku działalności, band ten w charakterystyczny sposób łączył stylistyki, budując kolejnymi wydawnictwami coraz solidniejsze pomosty pomiędzy black metalem, hardcore/punkiem i sludge. Na przestrzeni swej dotychczasowej, pięcioletniej działalności zespół dorobił się czterech długogrających płyt, z których ostatnia, pt. "Morte(s) Nee(s)" trafiła do obiegu 31 marca. Brzmi intrygująco? To nie wszystko - o rzeczywistej sile rażenia Francuzów możecie przekonać się już teraz na własne uszy, zgłębiając zawartość trzech ostatnich albumów tej hordy za kompletną darmochę! Niewiarygodne? Wystarczy wejść na stronę www.denovali.com/celeste i kliknąć, gdzie trzeba. Rozpatrzenie opcji zakupu któregoś z dzieł Celeste na bardziej tradycyjnym nośniku pozostawiamy Waszemu sumieniu. 

Dokonania zespołu będziemy oczywiście przypominali również w nadchodzących wydaniach Thrashing Madness!

(cyp)

czwartek, 22 kwietnia 2010

Nevermore: konspiracja w detalach

Zapowiadany od dłuższego już czasu nowy krążek Amerykanów z Nevermore, pt. "The Obsidian Conspiracy", to bez dwóch zdań jedna z najważniejszych metalowych premier tego roku. Płyta ukaże się 31 maja nakładem Century Media (który to label dystrybuuje w Polsce Universal Music) w czterech formatach; oprócz standardowego CD, na rynku pojawi się także limitowany digipak z dwoma bonusowymi utworami oraz DVD, wersja winylowa wraz z dodatkową siedmiocalówką oraz materiał w formacie digital download.

Na następcę znakomitego "This Godless Endeavor" trzeba było czekać całe pięć lat. Lista utworów, które na nim się znalazły prezentuje się następująco:

01. The Termination Proclamation
02. Your Poison Throne 
03. Moonrise (Through Mirrors Of Death) 
04. And The Maiden Spoke 
05. Emptiness Unobstructed 
06. The Blue Marble And The New Soul 
07. Without Morals 
08. The Day You Built The Wall 
09. She Comes In Colors 
10. The Obsidian Conspiracy

Limitowane wydania płyty poszerzone zostaną o dwie dodatkowe kompocje - kowery "Crystal Ship" (The Doors) oraz "Temptation" (The Tea Party). Dołączone do digipaku DVD zawierało będzie materiał instruktażowy pt. "Play the Guitar Like Jeff Loomis", na którym gitarzysta  Nevermore, Jeff Loomis, zaprezentuje riffy dwóch kompozycji z najnowszego dzieła formacji.

"The Obsidian Conspiracy" powstawało w rodzinnym mieście muzyków - Seattle - pod okiem producenta Petera Wichersa (na co dzień gitarzysty szwedzkiego Soilwork), który ma już na swoim koncie wcześniejszą kolaborację z wokalistą Nevermore, Warrelem Dane'm, przy okazji jego solowej, bardzo udanej skądinąd, płyty "Praises to the War Machine" (2008). Miksowania całości podjął się wieloletni współpracownik gigantów progresywnego thrash metalu - Andy Sneap. Nie uczyniono także wyjątku w kwestii okładki - po raz kolejny zdobi ją obraz Travisa Smitha.

Dane już wcześniej pokrótce scharakteryzował to, czego możemy się spodziewać po premierowym wydawnictwie: "Te piosenki są pełne świeżej wściekłości, zarówno pod względem muzyki, jak i tekstów. Jeff skomponował niesamowite nowe riffy, które w jednakowym stopniu zadowolą starych i nowych fanów. Ponadto sądzę, że połączenie sił Petera i Andy'ego zaskutkuje czymś bardzo, bardzo specjalnym".

Czy warto było czekać? Do premiery pozostało jeszcze trochę czasu, niemniej zespół umieścił już w sieci zajawkę "The Obsidian Conspiracy" w postaci klipu z krótkimi fragmentami utworów. Możecie ją sprawdzić TU. Redakcja Thrashing Madness poszła o krok dalej i, nie oglądając się na nikogo, postanowiła wyemitować zawczasu dwa fragmenty albumu w postaci otwierającego "The Termination Proclamation" oraz "And the Maiden Spoke". Kolejnych odsłon możecie spodziewać się, rzecz jasna, w następnych wydaniach audycji!

(cyp)

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Drugie nadejście zmierzchu


Cztery zimy zajęło Blake’owi Juddowi oraz Wrestowi wskrzeszenie zapoczątkowanego przed laty projektu, pięć – wyplucie kolejnego albumu. Powrót Twilight stał się jednak faktem. To, co początkowo miało być jedynie niewinną, okazjonalną próbą stworzenia czegoś nowego wspólnymi siłami, zaczęło nabierać bardziej konkretnych kształtów w momencie, gdy do prac nad materiałem postanowiono zwerbować N. Imperiala, znanego m.in. z Krieg oraz występów z Judas Iscariot. Wtedy również zapadła decyzja, że owe zmagania z ciemną soniczną materią uwiecznione zostaną na drugim pełnometrażowym wydawnictwie sygnowanym logo Twilight. Do procesu błyskawicznie zaangażowano gitarzystę Stavrosa Giannopoulosa (The Atlas Moth), którego wcześniej łączyły z Juddem plany artystyczne; to, co udało im się do tej pory wygenerować, włączono do programu albumu. Całości dopełniła obecność Sanforda Parkera, znanego choćby z Minsk, który zaoferował realizację nowego dzieła w prowadzonych przez siebie chicagowskich Volume Studios. To również on umiejętnie przemycił na płytę syntezatorowe brzmienia. Efektem starań i nieziemskich zapewne wysiłków jest 8 kompozycji, stanowiących zawartość krążka „Monument to Time End”.


Pomimo niewątpliwie imponującego składu, Twilight szczęśliwie unika syndromu większości tzw. supergrup, które najczęściej niewiele proponują poza spisem znanych tu i ówdzie nazwisk. Amerykanie oferują blisko godzinę muzyki tajemniczej, niejednoznacznej. Ascetycznie surowej i oziębłej, a zarazem pełnej subtelności i, na swój sposób, delikatnej. Określenie tego tworu kategorycznym wyrażeniem „black metal” budzi spory, pomimo iż grupa w ten właśnie sposób najczęściej przedstawia swą twórczość. Faktycznie, można uznać, że black metal stanowi tu swoisty punkt wyjścia, lecz co sprawniejsze ucho z pewnością doszuka się na „Monument to Time End” silnych pierwiastków ambient, noise czy post rocka. Na pewno nie jest to rzecz, którą łyka się bez popity za pierwszym odsłuchaniem i – jak na ironię – fakt ten można poczytać drugiemu wydawnictwu tej hordy za cnotę. W odróżnieniu od pojawiających się ostatnio en masse jak grzyby po psim siku niewyraźnych postblackmetalowych epigonów, smakuje się je pomału, trawi sekunda po sekundzie, odpuszcza na jakiś czas i po nim powraca w gotowości podjęcia kolejnych wyzwań. Oczywiście nie do każdego maniaka sztuki ekstremalnej trafi muzyczny koktajl serwowany przez Twilight, i niech sama ta konstatacja będzie potwierdzeniem, że mamy do czynienia z czymś elitarnym i awangardowym. Całemu zamieszaniu pikanterii niechaj dodaje brak zainteresowania członków Twilight pojawianiem się na scenicznych deskach. To czyni obcowanie z „Monument to Time End” zdecydowanie osobistym, introwertycznym przeżyciem. I pomimo, że już niebawem powinniśmy wyglądać na horyzoncie najnowszej kreacji Nachtmystium, tak przekonany jestem i apeluję o to, by „dwójkę” Twilight postrzegać jako twór znacznie bardziej wartościowy, niźli przystanek w oczekiwaniu na „Addicts: Black Meddle Pt. 2”.


Premiera już za tydzień (27 kwietnia) nakładem amerykańskiego labelu Southern Lord, jednak już w najbliższym wydaniu Thrashing Madness nadarzy się kolejna okazja, by zapoznać się z drugą po zeszłotygodniowej odsłoną tej znakomitej płyty.


Obecny skład Twilight to:

N. Imperial - wokal
Blake Judd – gitary, wokal
Wrest – bębny, bas, gitary
Stavros Giannopolous - gitary
Sanford Parker – Mini Moog, fx
Aaron Turner – gitary, efekty, wokal

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Werewolf - The Order of Vril

Niby rok 2010 w pełni, ale warto co nieco odgrzać. Pilski Werewolf w ubiegłym roku wydał płytę ‘The Order of Vril’, oczywiście nakładem No Colours Records. Ta niemiecka wytwórnia w naszym kraju jest chyba najbardziej znana z tego, że od samego początku jest wydawcą legendy polskiej sceny BM – Graveland.

Niedaleko pada jabłko od jabłoni oczywiście. Werewolf to side-project muzyków Iuvenes mający w zasadzie jeden cel – kultywować polską scenę BM pierwszej połowy lat 90., a w szczególności kapel skupionych wokół The Temple of Fullmoon (taki też tytuł nosiła pierwsza płyta zespołu).

Nie ma tu nic odkrywczego, za to jest aż za mocno grająca na sentymentach wtórność. Muzykom wręcz doskonale udało się odtworzyć zarówno brzmienie, jak i klimat i ogólny charakter kompozycji wczesnego Graveland czy Infernum. Fani takiego, bądź co bądź, ‘oldskulowego’ grania powinni łykać ten krążek w ciemno. Jak i poprzedni. Znakomita wycieczka do przeszłości. Przyszłość i Iuvenes, i Werewolf niestety jest nieznana wobec śmierci Greywolfa w listopadzie 2009 roku.

WWW.no-colours-records.de

czwartek, 8 kwietnia 2010

Mastiphal powraca.

Znienawidzony przez niektóre kręgi w latach 90. Mastiphal powraca na scenę i z nowym albumem. Warto odświeżyć sobie pełnowymiarowy ‘For a Glory of All Evil Spirits… Rise for Victory’, jak i demo ‘Sowing Profane Seed’. Muzyka dzisiaj być może archaiczna, jednak naście lat temu wywołująca skrajne emocje wśród podziemnej gawiedzi.

Sesja nowego albumu Mastiphal rozpocznie się 21 czerwca w studio Maq pod okiem Jarka Toiffla. Prace potrwają do końca lipca. Potem zespół przeniesie się do Szwecji (studio Necromorbus) i tam zostaną zrealizowane miksy i mastering krążka, który roboczo został nazwany “Parvzya”. O Mastiphal A.D 2010 Cymeris – gitarzysta zespołu mówi : “Nasz powrót stał się faktem. Od kilku miesięcy pracujemy w zupełnie nowym składzie nad utworami na ten album. Nie ma mowy o żadnych eksperymentach, nowa płyta będzie esencją black metalu. Wracamy do swoich korzeni, ale trzeba pamiętać , że mamy rok 2010, a nie początek lat dziewięćdziesiątych”.

Zespół zagra również dwa koncerty razem z Mayhem. 26 maja w warszawskiej Progresji, a dzień później w Krakowie (klub Loch Ness). Bilety można nabyć po 70 złotych w przedsprzedaży i 80 złotych w dzień koncertu.

środa, 7 kwietnia 2010

Reedycje Moon już 10. kwietnia!

W drugiej połowie lat 90. Cezar nieco zmienił oblicze swojej priorytetowej kapeli Christ Agony nagrywając równie genialny, co kontrowersyjny krążek ‘Darkside’ zawierający muzykę spokojną, klimatyczną, akustyczną, jak również momentami urozmaiconą elektronicznym beatem. Ot taki eksperyment, który należy się każdemu artyście. Było to o tyle zadziwiające, że zwykle eksperymenty tworzy się pod inną nazwą, jako side-project. W tym przypadku to jednak Christ Agony, niewątpliwie zasłużony zespół dla polskiej sceny, stał się polem dla nowych doświadczeń.

Jednocześnie powstał Moon, projekt Cezara, który bezpośrednio nawiązywał do stylu znanego z Trylogii Agonii Chrystusa. ‘Daemon’s Heart’ powstało z pomocą Docenta, który zaprogramował ścieżki perkusji na to wydawnictwo i zostało wydane w Pagan Records. Agresja, szybkość, drapieżność – tak można opisać ten niewiele ponad półgodzinny krążek. Śladowo wykorzystane na nim klawisze dostarczały uszom tylko smaczki, podkreślały piłujące gitary, budowały nastrój, a warto podkreślić, że wtedy (1997) w modzie było ‘mocno’ klawiszowe granie.

Moon równolegle do Christ Agony działał, przekształcając się w regularny zespół. Kolejna płyta, ‘Satan’s Wept’, stworzona została przy udziale muzyków znanych z Christ Agony, Prophecy czy Demise, jednak za perkusją nadal zasiadał automat. Warto odnotować, że jego brzmienie było bardzo realistyczne jak na ówczesne czasy i wiele osób stawiało na udział żywego perkusisty w tym nagraniu. Żywy bębniarz w osobie Marka z Demise i Damnation objawił się jednak dopiero na kilku koncertach (m.in. Thrash’em All Festival 1999). Drugi krążek Moon zawierał muzykę bardziej rozbudowaną, choć nie mniej agresywną od debiutu. Klawisz wysunął się być może na pierwszy plan, ale trzonem pozostało bardzo intensywne bębnienie i charakterystyczne riffy. Novum stanowiły rozbudowane i melodyjne solówki, pojawiające się zresztą dość często.

Jakby nie patrzeć, poboczny projekt Cezara był ciekawym i na pewno znaczącym zjawiskiem w Polsce końca lat 90. No i Moon powraca.

Reedycją dwoch pierwotnie wydanych przez Pagan płyt zajął się Bart i jego Witching Hour. Sprzedaż wysyłkowa już ruszyła, a w oficjalnej dystrybucji sklepowej płyta znajdzie się w przyszłym tygodniu.

Kto zna, pewnie sobie odświeży. Kto nie zna, zdecydowanie powinien się zapoznać.

WWW.witchinghour.pl

Non Opus Dei - już niedługo nowy krążek.

Jak informują wizjonerzy Diabolicznego Metalu rodem z Olsztyna – Non Opus Dei – nowy krążek, następca udanego ‘Constant Flow’ (2007) już niedługo będzie gotowy. Na profilu MySpace zespołu można zapoznać się z jedną premierową kompozycją pt. ‘The Prisoner of the Worlds’.

Z informacji do jakich udało nam się dotrzeć wynika, że będzie to płyta ekstremalna i najprawdopodobniej najszybsza z dotychczasowych dokonań zespołu, co zresztą można wnioskować po przesłuchaniu ‘The Prisoner of the Worlds’. Niemniej jednak, czuć rozpoznawalny styl NOD, który wypracowali sobie lata temu.
Spodziewajmy się więc solidnej dawki skomplikowanych, kakofonicznych riffów, które potrafią niszczyć sprzęt muzyczny, ultraszybkich blastów, ale i hipnotycznego, transowego klimatu.

Muzycy pod wodzą Klimorha uchylają też rąbek tajemnicy przedstawiając koncept liryczny najnowszego dzieła:

Odwieczne Koło - główna idea stojąca za nowym albumem. Stąd właśnie Demon Nietzschego i jego opowieść. Odwieczny cykl narodzin, życia i śmierci tym razem widziany z tej perspektywy, z perspektywy wiecznego powrotu. Demon Nietzschego jako ten byt który zmusza nas do rozwoju, ewolucji, do podążania drogą prowadzącą ku wyższej formie. Co więcej? Kilka wizji i snów nawiązujących do tego. W to wszystko wplecione odwołania do przedchrześcijańskiej duchowości, do rodzimej wiary ziem z których pochodzimy.

Trwają poszukiwania wydawcy.

poniedziałek, 24 listopada 2008

Nowości płytowe

Pierwsze MCD Infidel "Bloody Horns Of Wrath" to wznowienie dema zespołu. Sześć hymnów ku chwale Chaosu, Krwi i Bluźnierstwa. Black Metal w czystej ekstremalnej formie! Ponad 22 minuty old school black metalu. Surowe i brudne pierdolnięcie ! Profesjonalnie wydanie w nieszablonowej formie. MCD limitowane do 500 ręcznie numerowanych kopii.
http://oldtemple.com/24,infidel_bloody_horns_of_wrath,wydawnictwa.html



Od 12 listopada dostępny jest debiutancki album GORTAL. Płyta nazywa się "Blastphemous Sindecade" i zawiera 9 utworów brutalnego death metalu z iście piekielnym klimatem, który powinien przypaść do gustu fanom Vital Remains, Angelcorpse czy Krisiun.
http://pagan-records.com/files_pl/54pl.htm
www.gortal.pl
http://myspace.com/gortal

Debiutancki album IGNIS FATUUS jest poświęcony pierwotnej potędze black metalu. "Słowiańska Trwoga Wiecznych" to surowe dźwięki, brudne brzmienie, teksty o potędze natury i pogańskiej kulturze. Ponda 30 minut zimnego, surowego black metalu. Teksty w języku Polskim. Muzyka została nagrana w kilka godzina na setkę co powoduje mroczny, surowy klimat charakterystyczny dla Polskiego Undergroundu z początku lat dziewięćdziesiątych. "Słowiańska Trwoga Wiecznych" to pierwsze wydawnictwo wydane w Old Temple w standardowym pudełku. Zimna, surowa oprawa graficzna oddająca klimatem, wczesne lata black metalu.

http://oldtemple.com/25,ignis_fatuus_slowianska_trwoga_wiecznych,wydawnictwa.html